poniedziałek, 7 września 2015

Fromm, Baumann, Luckmann, Berger, Weber, Beck

aBsio pyta, jak mi minęła ta deszczowa niedziela.
Przeleżałam ją calutką na kanapie z Antropologią Kultury, Uwikłanymi w Płeć i panem z Wałów Jagiellońskich - tym z seksownym głosem od Hercowicza. Od szóstej rano! Imagine that.
Nie mogę spać ostatnimi czasy.
Zamówiłam też intelektualną strawę z Dedalusa i Krytyki Politycznej. Wywiady z "Serii z Różą" są po prostu świetne! Agussiek, jak chcesz, to Ci teraz przywiozę do Wawy wywiad z Graff. Hut ab, przede wszystkim przed prowadzącym wywiad (Graff, wiadomo, mega mózg - aaa, na pewno będzie na kongresie, to sobie z nią pogadamy). Wie, o co pytać feministkę.

Taka ulewa bywa bardzo zbawienna - można w końcu zrobić sobie miejsce na pracę naukową.
Na półkach i w głowie.


Ze swoimi płytami, książkami i ambicjami przestałam się mieścić na poddaszu.
Na szczęście już jest podłoga i można całkiem wygodnie czytać/myśleć/słuchać muzyki/gapić się na ściany tu:


 Do późna.

Inwestra in da(s) Haus.
(Tak, owszem, ogarnia mnie szalona radość, kiedy tam siedzę! Nawet już tam spałam i rano piłam kawę w chłodnym ogrodzie ;-))


niedziela, 6 września 2015

Wiejski glam i shabby chic (z naciskiem na shabby)

Wieśniak & Co. pierwszą połowę wakacji spędzili tu, w tak zwanym "PTTKu" vel "Paradizie" (potem się przenieśli na beczalnię i Głęboczek, bo tam pusto):






 I teraz - uwaga - wchodzi element (extremely) "shabby":




Kiedy cztery lata temu spędzałam m.in. tutaj wakacje z Człowiekiem z Żelaza, powiedział mi, że woli te klimaty od najlepszych hoteli świata (w których bywa z pewnym prominentem).
Teraz już rozumiem.
Ja też!!


Współwieśniaku, pozdrawiam Cię gorąco i już obmyślam termin wizyty w Waszym skądinąd szlacheckim dworku (ale awans społeczny - dopiero teraz sobie zdałam sprawę!!!). Chyba w okolicy Twoich urodzin.
Robisz coś? Takie okrągłe urodziny, przełomowe...

sobota, 5 września 2015

Patrz trochę szerzej, patrz trochę szerzej

Zgodnie z zapowiedzią, aBsio wypłynęła ze mną na sam środek.
Co się okazało?
Po pierwsze - nikogo tam nie ma.
Po drugie - nie ma stamtąd powrotu.

Nasz chleb powszedni, czyli Szeląg Mały (a tam: były ośrodek PTTK z the one and only pomostem). <3

piątek, 4 września 2015

Chiaroscuro/au loin j'entends battre ton coeur

;

Nie tylko perspektywa.
Jeszcze światło, głębia ostrości i granie przesłoną.






To podobno ostatni taki dzień w tym roku.

czwartek, 3 września 2015

Koniec. Nieuchronnie.

Burzliwa, rwana noc przyniosła dramatyczną zmianę pogody: ulewy i chłód.
Rżyska, zamknięte ośrodki i bary. Dotkliwy brak frytek around. Coraz dłuższe cienie.
A jednak po południu to:

Skądinąd wiem, że końce to także początki, więc wskoczyłam w ten optymistyczny krajobraz.





I Ty też! You know who you are, brown-haired sweety ;-)

środa, 2 września 2015

Must be the season of the witch



1. Maja naprawdę umie prawić kobiecie komplementy!

 2. Co w upalne popołudnie robią zespolone, wyzwolone siostry nad leśnym jeziorkiem, gdy nie ma tam wędkarza koszałka-przemądrzałka?
Możecie się tylko domyślać...
A potem???
Ajajaj...




Niestety, mężczyźni chyba rzeczywiście nie mają do tego dostępu. Sorry, guys.
Bezcenne!!!

wtorek, 1 września 2015

Rzecz o życiu ("Bo żyć, proszę Pana, należy pełną piersią.")

 Olsztyński Sąd ma tymczasową siedzibę w takiej oto dzielnicy:







- "Pan mecenas nie mógł być na tym terminie, bo brał ślub."
- "No tak. Ze mną."

A my po roku znów pod jabłonką.
Zobacz, tak naprawdę bezszwowo kontynuujemy tamtą rozmowę.
I kończymy.
Trafnie to określił D'Angelo: "Shit, damn, motherf?&%#@er"