poniedziałek, 11 stycznia 2016

"Skąd ta złość?"

:-)
Wszystkie Silne mają tak samo.
Tylko dlaczego o tym nie mówią i każda musi sama po omacku???



Piękne po prostu!!! So true.
Geez, słuchałam jako nastolatka i nic z tego nie rozumiałam.
Mówię Wam nie od dziś, to jest genialny album!!!
I jest tylko na winylu. Sorry.

Nowy tydzień, ja w kartonach.
Mam już kilka swetrów, sporo książek i całkiem dużo płyt, a nawet dwa gramofony.
I bardzo dużo kryształów! aBsio, chcesz jakieś??? (nie, nie amfę - miski jakieś do kaszy)

sobota, 9 stycznia 2016

"It's ok, squirrel"

Mama Squirrela była nauczycielką sztuki i muzyki.
To widać i słychać.
Może i jest on MasterOfDisaster, 
ale za to z jakim zamiłowaniem do piękna!





Bardzo podobnie patrzymy na świat i właśnie dlatego bezbłędnie odgadujemy swoje kalambury.
Stanisław Lem! Come on, kto inny by to odgadł??! Fajnie, że Niemiec uwielbia Lema, co nie? Już przed erą Koniczka uwielbiał. Czyli dawno, dawno temu.

zdjęcia: Holly aka Squirrel


piątek, 8 stycznia 2016

Life after Dad

Wprowadziłam się z jednym swetrem, wieżą i Frommem.
Teraz trzeba się bardzo dobrze zastanowić, co jeszcze, a czego nie.



Ale śliczna, co nie???!
Cała jest piękna!

czwartek, 7 stycznia 2016

I'm back, babies!!!!

Nagle, nieoczekiwanie, z grubsza się ogarnęłam.
Pamiętamy to przedpołudnie w słońcu przy kuchennym stole pierwszego stycznia.

Szeląg Mały w drodze powrotnej od aBsio:





"Those days are old and overdone..."

środa, 6 stycznia 2016

Z Lemingradu




Warmia, ale zaraz znów będą Mazury.
Osiedle w szczerym polu.
Tu widać jeszcze to stare gospodarstwo, o którym Wam mówiłam.

wtorek, 5 stycznia 2016

Uncle Józek

"Auf den Onkel Józeks dieser Welt basiert die Gesellschaft", powiedział Holger grubo po północy.

Hmmm, ale czy to znaczy, że mamy wobec nich jakieś zobowiązania?
To jest ta trudna strona wspinania się po drabinie społecznej.

Dla własnego dobra pewnego dnia przestaniesz utrzymywać kontakt z wujkiem Józkiem.
Und das ist auch gut so!





Siła revisited z Wami.
I wystarczy.
Już nie muszę tam jeździć.
Teraz jadę się dzielić do aBsio.
aBsio, look for me.... 
Muszę tylko zapłacić elektrykowi, podskoczyć do tartaku i stamtąd pędzę do Ciebie. 

niedziela, 3 stycznia 2016

"Te hasła były bardzo tendencyjne...

O. była bogiem i kobietą kotem, a ja - Goebbelsem i Forrestem Gumpem.
I traktorem."

"Do you know this song by The Doors? It goes like hmhm, hmmm, hmmm.....
It's a song for depressed people."



Włączył nam i odjechali.

Mo nie lubi lemoniady w Greckiej na starówce.
M2nd nadgoni z angielskim.
aBsio odleci do Tanzanii i nie tylko.
Agussiek eksploruje nowe lądy.
Raimonda będzie miała The Best Year Ever.
Arturas wróci Tam.
Holly trochę milczał i pewnie znowu wyruszy na inne kontynenty.
MMM być może odwiedzi swojego brata Arturasa, ale z pewnością popłynie ("ocean").
Koniczek śpiewa. Really loud! W całym domu.
(Nacisk wcale nie na "w całym domu", lecz na "śpiewa" - OMG!!! 
OMG, aBsio! "Ty przedstawiasz?")

Ale żeśmy sobie zafundowali rozpoczęcie nowego roku!!!

Teraz, niebawem, w 2016 roku:
być może pojedziemy na Białoruś,
zapewne pojedziemy na Folkowisko,
na sto pro powtórzymy TO. Mam nadzieję, że w jeszcze większym gronie.
Proponuję okolice imienin Koniczych.
Wtedy posiłki na zewnątrz ;-) Nad Głęboczkiem ;-)
No, już tylko sześć miesięcy i będzie pływane!
Tymczasem na zewnątrz minus 18, a pociąg Holly'ego spóźniony o 100 minut!


Zdjęcia: Holly

Nie wiesz, jak to działa? Nigdy go nie miałaś?
Never mind. Stworzysz sobie własny.
Zainwestuj kilkanaście lat w rozmowy, telefony, maile, odwiedziny.

Otwórz się totalnie, odsłoń i ośmiesz.
Bądź wdzięczna, że są, mimo że się nie odzywasz, bywasz bitchy&bossy i masz "tysiące wad".
A potem Ci się zjadą i razem stworzycie TO.
Dom.
Ale tu teraz pusto.

Wasz Che z gwiazdą na berecie