with all them clowns and the wankstas".
Siedzę na blacie kuchennym,
popijam
coffee in the morning
(coś więcej o tym niebawem)
i intensywnie zastanawiam się czy znasz już termin pierwszego twerkout'u nad Wisłą,
chica...
Tęsknię do Ciebie,
szkoda, żeśmy się nie widziały teraz.
Jest bosko!
niedziela, 9 kwietnia 2017
sobota, 8 kwietnia 2017
"Żona mi się popsuła"
To ostatnio stwierdziła Agussiek po powrocie z pracy,
kiedy nie dość, że nie było NIC ugotowane,
to jeszcze w zlewie zalegały niezmyte naczynia z wieczoru.
Owszem, Żona się popsuła i zamiast wstać wcześniej,
żeby mieć czas na te wszystkie czynności,
bezwstydnie spała, a potem przygotowywała się do kongresu,
czytała kwartalnik FAZ i wyszła szybciej na kongres,
żeby jeszcze zahaczyć o podwójne espresso i pogadać z Kamą.
Jednym słowem,
nastąpił major fuckup i
Żona stała się Mężem.
Chwała Jej za to,
a teraz, kiedy czyta Kontrakt Płci,
to jest z siebie bardzo dumna,
ale też znowu czuje tamto.
Żony mają tego w sobie dużo,
naprawdę dużo.
Żyjemy w arcyabsurdzie!
kiedy nie dość, że nie było NIC ugotowane,
to jeszcze w zlewie zalegały niezmyte naczynia z wieczoru.
Owszem, Żona się popsuła i zamiast wstać wcześniej,
żeby mieć czas na te wszystkie czynności,
bezwstydnie spała, a potem przygotowywała się do kongresu,
czytała kwartalnik FAZ i wyszła szybciej na kongres,
żeby jeszcze zahaczyć o podwójne espresso i pogadać z Kamą.
Jednym słowem,
nastąpił major fuckup i
Żona stała się Mężem.
Chwała Jej za to,
a teraz, kiedy czyta Kontrakt Płci,
to jest z siebie bardzo dumna,
ale też znowu czuje tamto.
Żony mają tego w sobie dużo,
naprawdę dużo.
Żyjemy w arcyabsurdzie!
piątek, 7 kwietnia 2017
Co nowego u...
Kosmosa?
Przypomnijmy, kim jest KosmosKosmos:
Wiosna wybuchła mu prosto w twarz:
Niestety, Kosmos przez zimę wybrał opcję na dredy i trzeba było zastosować najbardziej drastyczne cięcie. Tu pozdrowienia dla Aguśka i Holly'ego, przewodniczących fanklubu Kosmosa.
Jesteśmy dobry miesiąc do przodu, więc nic, tylko czekać na śnieżyce wielkanocne.
U nas norma.
Ale na razie cieszymy się tym, bo będzie z tego karma:
Przypomnijmy, kim jest KosmosKosmos:
Wiosna wybuchła mu prosto w twarz:
Niestety, Kosmos przez zimę wybrał opcję na dredy i trzeba było zastosować najbardziej drastyczne cięcie. Tu pozdrowienia dla Aguśka i Holly'ego, przewodniczących fanklubu Kosmosa.
Jesteśmy dobry miesiąc do przodu, więc nic, tylko czekać na śnieżyce wielkanocne.
U nas norma.
Ale na razie cieszymy się tym, bo będzie z tego karma:
czwartek, 6 kwietnia 2017
Puszczykowate
Eulen gelten als bedacht und weise,
Käuze dagegen als unbeholfen, verschroben und eigenbrötlerisch.
Wśród nich są Sóweczki.
Sóweczki zachwycają swoją racjonalnością,
postawą tkliwych nihilistów
(opanowujących pozycję dystansu, a jakże)
oraz umiejętnością totalnego znokautowania przeciwnika.
I to pomimo delikatnej postury!
Sóweczki, zgodnie ze swoją naturą cyników
(choć nie należy ich podejrzewać o postawę niewolników kapitalizmu),
lubią wyglądać z dziupli po to tylko,
aby kuna myślała, że dziupli owej brak i pisklaków nie poniosła.
Stylówa pod kolor kory drzewa, ma się rozumieć.
Tako uczy Fox,
a była ona na Nocy Sów w Puszczy Białowieskiej
i Sóweczkę stosownie przez lunetę i nie tylko obfotografowała:
Co za słodziaki.
You made my day, honey!
A tymczasem ZW:
A Smarzowski na podstawie wczorajszego zdjęcia chce kręcić
Księdza II
Käuze dagegen als unbeholfen, verschroben und eigenbrötlerisch.
Wśród nich są Sóweczki.
Sóweczki zachwycają swoją racjonalnością,
postawą tkliwych nihilistów
(opanowujących pozycję dystansu, a jakże)
oraz umiejętnością totalnego znokautowania przeciwnika.
I to pomimo delikatnej postury!
Sóweczki, zgodnie ze swoją naturą cyników
(choć nie należy ich podejrzewać o postawę niewolników kapitalizmu),
lubią wyglądać z dziupli po to tylko,
aby kuna myślała, że dziupli owej brak i pisklaków nie poniosła.
Stylówa pod kolor kory drzewa, ma się rozumieć.
Tako uczy Fox,
a była ona na Nocy Sów w Puszczy Białowieskiej
i Sóweczkę stosownie przez lunetę i nie tylko obfotografowała:
Co za słodziaki.
You made my day, honey!
A tymczasem ZW:
A Smarzowski na podstawie wczorajszego zdjęcia chce kręcić
Księdza II
Ya'll welcome
Man sieht sich
Man sieht sich
środa, 5 kwietnia 2017
Sława i pieniądze, blichtr
Babcia mi dała różaniec do ręki.
A dziadek,
A dziadek,
po dziadku został nóż.
No cóż...
No cóż...
I teraz,
jak Wieśniak do Wieśniaka,
Tomek:
z każdym Twoim kolejnym genialnym utworem
coraz trudniej mi się zdecydować,
czyś Ty mi piosenka,
czyś Ty mi kochanka...
<3
Volkswagen Derby
i
jedziesz, girl
wtorek, 4 kwietnia 2017
Skończ ten teatrzyk
Ladies, to jest minimum.
Poniżej nie schodzicie.
Ani grama mniej.
Jedyny kompromis, na jaki możesz pójść:
nie musisz mieć na głowie skarpety.
Wielu twierdzi, że ma to ogarnięte - do czasu.
Jak sprawdzić, pytacie?
This is how you do it.
Schodzisz ze sceny.
Pozwalasz odegrać monodram.
Patrzysz w skupieniu,
aż się cały wypełni.
Nie ingeruj.
Nie odwracaj oczu.
Wytrzymaj.
Kurtyna.
Wstajesz bez komentarza.
Wyciągasz wnioski.
Uwaga:
1. działa w KAŻDEJ relacji;
2. działa w obydwie strony.
To nie jest zabawa dla chłopców o słabych nerwach.
Poniżej nie schodzicie.
Ani grama mniej.
Jedyny kompromis, na jaki możesz pójść:
nie musisz mieć na głowie skarpety.
Wielu twierdzi, że ma to ogarnięte - do czasu.
Jak sprawdzić, pytacie?
This is how you do it.
Schodzisz ze sceny.
Pozwalasz odegrać monodram.
Patrzysz w skupieniu,
aż się cały wypełni.
Nie ingeruj.
Nie odwracaj oczu.
Wytrzymaj.
Kurtyna.
Wstajesz bez komentarza.
Wyciągasz wnioski.
Uwaga:
1. działa w KAŻDEJ relacji;
2. działa w obydwie strony.
To nie jest zabawa dla chłopców o słabych nerwach.
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
Może trochę mniej/więcej śpię
Ten roadtrip wpędził mnie do łóżka na cztery dni.
Wymuszony, zasłużony, owocny odpoczynek,
więc teksty do Artzinu i Miesięcznika poszły.
Wyciągnęłam wnioski i teraz trochę wystopuję,
ale nie jakoś przesadnie,
więc loty na 20-ego i 23-ego zamówione.
24-ego już Miesięcznik
(Będziesz coś czytała tam?),
a w tym tygodniu już WWA.
Dostałam cynk,
że w Brukseli jest tak:
(Aguś, autorka Bokserki mi przesłała.)
Ale na Wiosce też już całkiem nieźle,
więc wczoraj pół Wioski poszło na spacer
z kotletowej komy się wybudziwszy
a moją sypialnię mijawszy.
Jest tak ciepło,
że wywaliłam pierzynę z poszewki.
Ha!
Poza tym wszystko,
no wszystko okej.
Ty czegoś płaczesz?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


