niedziela, 9 kwietnia 2017

"You need to stop playing 'round

with all them clowns and the wankstas".


Siedzę na blacie kuchennym,
popijam
coffee in the morning
(coś więcej o tym niebawem)
i intensywnie zastanawiam się czy znasz już termin pierwszego twerkout'u nad Wisłą,
chica...

Tęsknię do Ciebie,
szkoda, żeśmy się nie widziały teraz.



Jest bosko!

sobota, 8 kwietnia 2017

"Żona mi się popsuła"

To ostatnio stwierdziła Agussiek po powrocie z pracy,
kiedy nie dość, że nie było NIC ugotowane,
to jeszcze w zlewie zalegały niezmyte naczynia z wieczoru.
Owszem, Żona się popsuła i zamiast wstać wcześniej,
żeby mieć czas na te wszystkie czynności,
bezwstydnie spała, a potem przygotowywała się do kongresu,
czytała kwartalnik FAZ i wyszła szybciej na kongres,
żeby jeszcze zahaczyć o podwójne espresso i pogadać z Kamą.

Jednym słowem,
nastąpił major fuckup i
Żona stała się Mężem.

Chwała Jej za to,
a teraz, kiedy czyta Kontrakt Płci,
to jest z siebie bardzo dumna,
ale też znowu czuje tamto.
Żony mają tego w sobie dużo,
naprawdę dużo.

Żyjemy w arcyabsurdzie!

piątek, 7 kwietnia 2017

Co nowego u...

Kosmosa?
Przypomnijmy, kim jest KosmosKosmos:


Wiosna wybuchła mu prosto w twarz:


Niestety, Kosmos przez zimę wybrał opcję na dredy i trzeba było zastosować najbardziej drastyczne cięcie. Tu pozdrowienia dla Aguśka i Holly'ego, przewodniczących fanklubu Kosmosa.

Jesteśmy dobry miesiąc do przodu, więc nic, tylko czekać na śnieżyce wielkanocne.
U nas norma.
Ale na razie cieszymy się tym, bo będzie z tego karma:


czwartek, 6 kwietnia 2017

Puszczykowate

Eulen gelten als bedacht und weise, 
Käuze dagegen als unbeholfen, verschroben und eigenbrötlerisch.

Wśród nich są Sóweczki.
Sóweczki zachwycają swoją racjonalnością,
postawą tkliwych nihilistów
(opanowujących pozycję dystansu, a jakże)
oraz umiejętnością totalnego znokautowania przeciwnika.

I to pomimo delikatnej postury!

Sóweczki, zgodnie ze swoją naturą cyników
(choć nie należy ich podejrzewać o postawę niewolników kapitalizmu),
lubią wyglądać z dziupli po to tylko,
aby kuna myślała, że dziupli owej brak i pisklaków nie poniosła.
Stylówa pod kolor kory drzewa, ma się rozumieć.

Tako uczy Fox,
a była ona na Nocy Sów w Puszczy Białowieskiej
i Sóweczkę stosownie przez lunetę i nie tylko obfotografowała:



Co za słodziaki.
You made my day, honey!

A tymczasem ZW:



A Smarzowski na podstawie wczorajszego zdjęcia chce kręcić
Księdza II

Ya'll welcome
Man sieht sich

środa, 5 kwietnia 2017

Sława i pieniądze, blichtr



Babcia mi dała różaniec do ręki.
A dziadek,
 po dziadku został nóż.
No cóż...




I teraz,
jak Wieśniak do Wieśniaka,
Tomek:
z każdym Twoim kolejnym genialnym utworem
coraz trudniej mi się zdecydować,
czyś Ty mi piosenka,
czyś Ty mi kochanka...
<3 


Volkswagen Derby
i
jedziesz, girl

wtorek, 4 kwietnia 2017

Skończ ten teatrzyk

Ladies, to jest minimum.
Poniżej nie schodzicie.
Ani grama mniej.



Jedyny kompromis, na jaki możesz pójść:
nie musisz mieć na głowie skarpety.

Wielu twierdzi, że ma to ogarnięte - do czasu.
Jak sprawdzić, pytacie?

This is how you do it.

Schodzisz ze sceny.
Pozwalasz odegrać monodram.
Patrzysz w skupieniu,
aż się cały wypełni.
Nie ingeruj.
Nie odwracaj oczu.
Wytrzymaj.
Kurtyna.
Wstajesz bez komentarza.
Wyciągasz wnioski.

Uwaga:
1. działa w KAŻDEJ relacji;
2. działa w obydwie strony.

To nie jest zabawa dla chłopców o słabych nerwach.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Może trochę mniej/więcej śpię

Ten roadtrip wpędził mnie do łóżka na cztery dni.
Wymuszony, zasłużony, owocny odpoczynek,
więc teksty do Artzinu i Miesięcznika poszły.

Wyciągnęłam wnioski i teraz trochę wystopuję,
ale nie jakoś przesadnie,
więc loty na 20-ego i 23-ego zamówione.
24-ego już Miesięcznik
(Będziesz coś czytała tam?),
a w tym tygodniu już WWA.

Dostałam cynk,
że w Brukseli jest tak:


(Aguś, autorka Bokserki mi przesłała.)

Ale na Wiosce też już całkiem nieźle,
więc wczoraj pół Wioski poszło na spacer
z kotletowej komy się wybudziwszy
a moją sypialnię mijawszy.
Jest tak ciepło,
że wywaliłam pierzynę z poszewki.
Ha!







Poza tym wszystko,
no wszystko okej. 

Ty czegoś płaczesz?